„Ofiara” Joyce Carol Oates

 Od początku powieści, czytelnik zostaje zobligowany do zapoznania się z  powtarzanymi relacjami brutalnego zdarzenia, które miało miejsce.  Młoda Sybilla, która nie chce mówić co się wydarzyło, matka, która chce współpracować z policją ale tylko w niektórych momentach, to początek tajemnicy, która towarzyszy czytelnikowi przez pierwszą część książki.  Poznajemy relacje i punkt widzenia obrońcy praw czarnoskórych, sąsiadów, nauczycielki, rodziny i policji. Dla każdej z tych stron sytuacja ma inną rangę i znaczenie. Kto poddaje pod wątpliwość fakty i zeznania dziewczyny? Kto je utrwala i powiela? Dlaczego to robi i co się za tym kryje, to druga część książki, gdzie autor odsłania pojedyncze zdarzenia a akcja książki nabiera tempa. Tragedia dziewczynki zaczyna być coraz bardziej atrakcyjna medialnie, w tle pojawiają się znane osobowości a tłumy zainteresowanych tym co się stało, nie pozwalają zatrzymać podjętych działań.
Kto i w jaki sposób, może chcieć wykorzystać brutalną napaść do swoich własnych celów? Czternastoletnia dziewczyna z każdym dniem od tego incydentu staje się ofiarą, już nie tylko napaści ale też ludzkich czynów i konsekwencji podejmowanych decyzji.
Kto krzywdzi ją bardziej, czy oprawcy, o których nie chce mówić, czy efekt towarzyszących zdarzeń po tym co się stało.

Ofiara
Powieść zdecydowanie prowokacyjna, czytając ją miałam wrażanie, że autor stąpa po bardzo cienkiej granicy. Zwracając uwagę na problem tarć rasowych, zakłamanie i patologie. Wyraźne i dosadne słownictwo, miejscami może nawet wzburzać czytelnika. Czy nasz Świat może być
aż tak okrutny?  Jak daleko może posunąć się człowiek w trosce o własny interes.  „Ofiara” to obraz społeczeństwa, jego słabości i uprzedzeń. Na tle tych wydarzeń widać, jak różne może być spojrzenie na zemstę, jak różne może być pojęcie winy i ofiary.

Choć książka do łatwych nie należy, warta przeczytania.