Przez ostatni czas podążałam śladami kapitana Cooka, to była niezwykła podróż…

Tony Horwitz „Błękitne przestrzenie  śladami kapitana Cooka”

 Roger dotarł do końca mola, trzymając się latarni wygiętych przez morze i wiatr. Łodzie łowiące śledzie podskakiwały na zwieńczonych białą pianą falach Morza Północnego, a woda zalewała ich pokłady. Roger powrócił, czerwony na twarzy i z cieknącym nosem, i opadł na ziemię koło mnie pod osłoną latarni morskiej.
- Pierwsza podróż morska Cooka odbyła się właśnie
w czymś takim – wrzasnął, wskazując na wysokie fale.
- Nic dziwnego, że potem nic na morzu nie wyprowadzało go z równowagi, nawet w pobliżu Antarktydy. (…) Wejrzenie w charakter Cooka numer dwa. Yorkshire rodzi twardych ludzi.

Przez ostatni czas podążałam śladami kapitana Cooka, to była niezwykła podróż.
Pierwsze słowa uznania za pomysł reportażu, kolejne za dbałość o szczegóły,
stos ciekawostek z życia samego kapitana jak i z miejsc  podróży. Zachwyt nad stylem pisania i humorem autora, którym dodaje uroku podczas całej wyprawy.
Tony wyrusza śladem Jamesa Cooka, pierwsze kroki stawia na replice żaglowca „Endeavoura”. Wstęp do tego rozdziału „Ci, którzy dla przyjemności idą na Morze,
dla rozrywki poszli by do piekła” przybliża odczucia jakie towarzyszą mu podczas tygodnia z życia prostego marynarza. W ten sposób zaczyna przygodę z Morzem i wyjątkowymi wyprawami, a wspomnienia z tego rejsu pozostają w jego pamięci na długo.

Po zejściu z rozkołysanego pokładu, autor dociera do lądów odkrywanych przez Cooka. Porównuje życie toczące się dziś i to, o którym czyta w dziennikach pisanych dwieście lat temu. Zafascynowany tą postacią, wciąga w swoje badania innych. Nie przepuszcza okazji by każdego tubylca zapytać o to co działo się dwieście lat temu gdy pojawił się Cook. Z czym się mierzy? Każdy ma inny punkt widzenia, inaczej zapamiętał tego kapitana, dla niektórych jest zdrajcą, dla innych Blekitne przestrzeniebohaterem, są i tacy, którzy dbają o to aby pamięć o nim trwała jak najdłużej. Cook ma oczywiście swoich przeciwników, którzy odcinają się od jego osiągnięć, przypisując mu choroby, barbarzyństwo i nieludzkie traktowanie.
Czy kapitan Cook miał gen poszukiwania nowych wyzwań? Co sprawiało, że został takim człowiekiem, żeglarzem, kapitanem i odkrywcą?
Reportaż to nie tylko relacja pokazująca zdarzenia z dzienników wypraw Cooka zderzona z  relacją wyprawy jego śladem w dzisiejszych czasach, to też próba zgłębienia
i poznania osobowości i charakteru kapitana.
Bardzo dobrze napisana, wiele nowej , ciekawie przedstawionej wiedzy.
Polecam do przeczytania.

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>